<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400</id><updated>2012-02-16T18:51:48.827+01:00</updated><category term='zupy'/><category term='drinki'/><category term='sos'/><category term='obiadowe'/><category term='owoce'/><category term='warzywa'/><category term='tort'/><category term='masa cukrowa'/><category term='ciasto'/><category term='ryba'/><category term='słodkości'/><category term='ciastka'/><category term='sałatka'/><category term='czekolada'/><category term='truskawki'/><title type='text'>Harce kulinarne</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>25</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-7356006074644952417</id><published>2010-04-13T13:37:00.005+02:00</published><updated>2010-04-13T13:41:39.816+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Babka pomarańczowa</title><content type='html'>Przepis na dzisiejsze ciasto, stworzone w ramach Wielkanocy, pochodzi z &lt;i&gt;Pani Domu&lt;/i&gt; (3/2010, 62 przepisy!!)&lt;br /&gt;Gawiedzi bardzo smakowało, chociaż z powodu błędu na linii człowiek-człowiek nie miałam podanej w przepisie skórki pomarańczowej (tylko taką już krojoną, chyba kandyzowaną) przez co nie było tak bardzo pomarańczowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis jest kropka w kropkę przepisany z gazety, moje uwagi pojawią się na końcu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Pomarańczowa&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Składniki:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;i&gt;szklanka mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;szklanka mąki ziemniaczanej&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;15 dag masła&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;i&gt;2 jajka&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;i&gt;1/2 szklanki mleka&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;i&gt;1/2 torebki proszku do pieczenia (miałam z tym spory problem, ile to będzie pół, sypałam więc na oko)&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;skórka otarta z pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;puszka mandarynek (one małą są)&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki cukru&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;zapach pomarańczowy (tego nie miałam)&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;cukier puder do posypania&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;tłuszcz i bułka tarta do formy&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;i&gt;1. Miękkie masło utrzyj na krem z cukrem. Ucierając, dodawaj po żółtku. Następnie dalej ucierając, stopniowo wsypuj mąkę pszenną (łyżkę mąki zachowaj) wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dolewaj mleko. Wsyp mąkę ziemniaczaną i cukier waniliowy oraz skórkę otartą z pomarańczy, dodaj kilka kropelek zapachu.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;i&gt;2. Z białek ubij sztywną pianę (piana szybciej się ubije, jeśli do białek dodasz kilka kropelek soku z cytryny) i ostrożnie połącz ją z ciastem.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;3. Osącz mandarynki z puszki. Wymieszaj z odłożoną mąka i włóż do ciasta. Ponownie ostrożnie wymieszaj.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4. Formę z kominem obficie nasmaruj tłuszczem, wysyp bułką taartą. Napełnij przygotowanym ciastem, wyrównaj wierzch.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5. Ciasto wstaw do nagrzanego piekarnika. Piecz 50-60 minut w temperaturze 185 st. Gotowe ciasto ostudź w formie. Wytrząśnij z formy. Oprósz cukrem pudrem. Ewentualnie udekoruj cząstkami pomarańczy lub mandarynek oraz kwiatami.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz pięć groszy ode mnie. Te 50-60 minut to zdecydowanie za długo.Trochę za mocno się spiekło. Następnym razem skrócę czas pieczenia. &lt;br /&gt;Zamiast cukru pudru zrobiłam polewę lukrową (nieco nieudaną bo za rzadką, jednak nie wdawajmy się w szczegóły) i udekorowałam tą krojoną skórką. Wrzuciłam jej też trochę do samego ciasta, ale gdzieś się zgubiła chyba, bo nie było jej prawie czuć podczas jedzenia.&lt;br /&gt;No, to chyba by było tyle. &lt;br /&gt;Chciałam jeszcze zrobić zdjęcie rozkrojonej babie, ale niestety strasznie kradną, nie zdążyłam.&lt;br /&gt;Btw. może wyjdę na ignorantkę, ale dekorować babkę kwiatami?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S8RWfNgtfyI/AAAAAAAAEhY/KdT2CkgXxec/s1600/DSC_6168.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S8RWfNgtfyI/AAAAAAAAEhY/KdT2CkgXxec/s400/DSC_6168.JPG" width="267" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-7356006074644952417?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/7356006074644952417/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/04/babka-pomaranczowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7356006074644952417'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7356006074644952417'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/04/babka-pomaranczowa.html' title='Babka pomarańczowa'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S8RWfNgtfyI/AAAAAAAAEhY/KdT2CkgXxec/s72-c/DSC_6168.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-7546680822027088203</id><published>2010-03-16T20:42:00.005+01:00</published><updated>2010-03-16T20:52:57.695+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><title type='text'>Biszkopt z malinami</title><content type='html'>Dzisiejszy przepis pochodzi od Klaudii, przyjaciółki mojej cioci. Skąd ona go ma - nie mam pojęcia. Od pierwszego kęsa wiedziałam, że muszę od niej wyciągnąć ten przepis.&lt;br /&gt;Ciasto jest dość słodkie, ale nie grozi nam zamulenie - jest bardzo lekkie. Idealnie nadaje się na letnią porę. Zimą (cóż z tego, że mija nam połowa marca, kiedy śnieg zalega wszędzie?) smakuje równie dobrze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;strong&gt;Biszkopt z malinami i bitą śmietaną&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Biszkopt:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;6 jajek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 gr cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 gr mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 budyń waniliowy&lt;/li&gt;&lt;li style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Ubijamy całe jajka aż wytworzy się piana, potem stopniowo dodajemy pozostałe suche składniki. Masę wkładamy do przygotowanej formy (najlepiej sprawdzi się prostokątna) i umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 170°C na ok 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masa malinowa:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 ml syropu malinowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 ml wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 budynie waniliowe lub malinowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;40 dag malin (świeżych lub mrożonych)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Syrop, wodę i budynie zagotowujemy (musimy uważać, żeby nie przegapić momentu, kiedy zacznie się wytwarzać gęsta masa budyniowa), po czym dodajemy maliny. Podgrzewamy w masie aż lekko się rozpadną (i ewentualnie rozmrożą). Tak powstałą ciepłą masę przekładamy na ostudzony biszkopt.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Warstwa śmietanowa + herbatniki:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;750 ml śmietanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jak to określiła Klaudia, &lt;em&gt;sztywnik&lt;/em&gt; (czyli ŚmietanFix lub podobne ustrojstwo) - ilość wg zaleceń producenta lub własnego uznania&lt;/li&gt;&lt;li&gt;herbatniki (ilość potrzebna na pokrycie powierzchni ciasta)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder do posypania&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Śmietanę wraz z &lt;em&gt;sztywnikiem&lt;/em&gt; ubijamy i przekładamy na zimną masę malinową, równo rozsmarowujemy. Następnie pokrywamy powierzchnię ciasta herbatnikami.&lt;br /&gt;Teraz najgorsze: ciasto musimy zostawić na noc w lodówce (albo przynajmniej na parę godzin), żeby herbatniki zmiękły. Przed podaniem należy ciasto posypać cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcemy bardziej słodką wersję, możemy w trakcie ubijania dodać do śmietanki cukier puder, choć osobiście uważam, że i bez tego ciasto jest wystarczająco słodkie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S5_e_0dH8sI/AAAAAAAAEfA/6k4MDXO63o8/s1600-h/DSC_5970b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S5_e_0dH8sI/AAAAAAAAEfA/6k4MDXO63o8/s400/DSC_5970b.jpg" vt="true" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-7546680822027088203?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/7546680822027088203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/03/biszkopt-z-malinam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7546680822027088203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7546680822027088203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/03/biszkopt-z-malinam.html' title='Biszkopt z malinami'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S5_e_0dH8sI/AAAAAAAAEfA/6k4MDXO63o8/s72-c/DSC_5970b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-1318054562345118957</id><published>2010-01-16T20:06:00.002+01:00</published><updated>2010-03-17T18:47:44.945+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Warzywa z warzywem i cielęciną</title><content type='html'>W związku z ogromem cielęciny, który okupuje naszą zamrażalkę, postanowiłam robić coś z jego częścią. Aktualnie mój Tato jest na etapie „nic lepsiejszego niż jarzyny z ryżem”, więc mój pomysł na cielęcinę z ryżem i jarzynami przyjął niemal z oklaskami. Właściwie ryż to też jarzyna, prawda? „Ryż z jarzynami” to określenie ze znanej i lubianej serii „masło maślane”, czyż nie? Z pewnością kognitywiści mają swoje zdanie na ten temat, ale jako radosna literatka wolę go nie poznawać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Cielęcina z ryżem i jarzynami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;cielęcina&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ryż sypki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;warzywa (wedle gustu, u mnie mieszanka warzywna z ryżem, w skład której wchodziło trochę papryki, troszkę pieczarek, troszkę groszku, troszkę kukurydzy, więc dodałam duuuużo startej marchwi i duuuużo zielonej fasolki szparagowej)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cebula, czosnek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy (Wedle gustu. Przecier pomidorowy i sos sojowy obowiązkowo, sól, curry; znalazłam prehistoryczną przyprawę do kuchni chińskiej, wygrzebałam z dna szafki sos chili, &amp;nbsp;który sprawił, że nie musiałam już (w)pieprzyć)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej do smażenia&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kielonek wódki&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Cielęcinę podsmażamy. W trakcie smażenia dolewamy kielonek wódki (nie w celu wzmocnienia potrawy o procenty, bo te i tak wyparują. Wieść gminna niesie, że dodanie alkoholu sprawia, iż mięso mięknie szybciej. Rzeczywiście, zmiękło. Nie wiem jednak, czy to zasługa delikatnego mięsa czy alkoholu. Może obydwu?). Gdy mięso ładnie się już przyrumieni, dodajemy pokrojoną cebulę i czosnek oraz ryż sypki (myślę, że ok 1,5 szklanki wystarczy). Kontynuujemy smażenie. Gdy ryż utraci swoją szklistość a cebula przeciwnie, zeszkli się(lub, jak u mnie, nieco się przypalą khy khy) dorzucamy warzywa oraz wlewamy &amp;nbsp;tyle wody, ile ryżu dodaliśmy. Jeśli warzywa były mrożone, grzejemy mocno aż się rozmrożą, następnie przykrywamy naczynie i dusimy na wolnym ogniu aż ryż zmięknie, od czasu do czasu mieszając.&lt;br /&gt;Następnie do smaku doprawiamy wymienionymi wyżej przyprawami.&lt;br /&gt;I to by było na tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IM9e_bO3I/AAAAAAAAEJw/S46qZNNzO3g/s1600-h/DSC_4434.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IM9e_bO3I/AAAAAAAAEJw/S46qZNNzO3g/s400/DSC_4434.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-1318054562345118957?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/1318054562345118957/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/01/warzywa-z-warzywem-i-cielecina.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/1318054562345118957'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/1318054562345118957'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/01/warzywa-z-warzywem-i-cielecina.html' title='Warzywa z warzywem i cielęciną'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IM9e_bO3I/AAAAAAAAEJw/S46qZNNzO3g/s72-c/DSC_4434.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-1385281232950229786</id><published>2010-01-16T16:31:00.001+01:00</published><updated>2010-01-16T16:31:46.280+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Gdy słodyczy zbyt wiele...</title><content type='html'>warto ją zrównoważyć czymś kwaśnym. Myślę, że kapuśniak idealnie nadaje się do tego celu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Kapuśniak&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ok 1,5 kg kapusty kiszonej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ok 50 dag boczku wędzonego&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt; &lt;/span&gt;jarzyny do wywaru (kilka marchwi, pietruszek, seler, por), ziele angielskie, liść laurowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ziemniaki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mąka&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Boczek, jarzyny i przyprawy wkładamy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy na średnim ogniu przez ok 2 h. Jeżeli mamy sporo czasu, kapustę możemy ugotować w wywarze (trwa to ok 1,5 h), jeśli nie - gotujemy ją w osobnym garnku, równolegle z wywarem. Oczywiście przed gotowaniem trzeba ją poszatkować i, jeśli jest bardzo kwaśna, raz przepłukać (pamiętajmy, że jeżeli będziemy ją gotować w drugim garnku, część owej &lt;i&gt;kwaśniowatości&lt;/i&gt; przejmie woda). Ziemniaki kroimy w kostkę i,&amp;nbsp; jeśli kapustę gotujemy osobno, dodajemy do wywaru, aby się ugotowały. Jeśli w wywarze kąpie się kapusta, ugotujmy ziemniaki w osobnym garnku. Podobno w towarzystwie czegoś kwaśnego nie ugotują się dobrze (tak przynajmniej mówi mądrość mojego Taty i moje doświadczenie, być może mylne?).&lt;br /&gt;Łączymy wszystkie dotychczas wymienione składniki i trzymamy na wolnym ogniu.&lt;br /&gt;Trzeba jeszcze przygotować zasmażkę, która posłuży nam do zagęszczenia kapusniaka i nada mu dodatkowy walor smakowy. W tym celu kroimy cebulę w kostkę i podsmażamy na wolnym ogniu. Gdy się zeszkli, posypujemy ją mąką, aż przestanie się wchłaniać. Smażymy jeszcze chwilę i zdejmujemy z ognia. Zasmażkę przed dodaniem do zupy rozrabiamy wywarem z zupy lub wodą. Pozwoli &amp;nbsp;to uniknąć grudek. Dodajemy ją więc do garnka, mieszamy i rozkoszujemy się pyszną zupą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1HZrcclJPI/AAAAAAAAEJg/jPdxI_bKHeU/s1600-h/DSC_4372.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1HZrcclJPI/AAAAAAAAEJg/jPdxI_bKHeU/s400/DSC_4372.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-1385281232950229786?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/1385281232950229786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/01/gdy-sodyczy-zbyt-wiele.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/1385281232950229786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/1385281232950229786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/01/gdy-sodyczy-zbyt-wiele.html' title='Gdy słodyczy zbyt wiele...'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1HZrcclJPI/AAAAAAAAEJg/jPdxI_bKHeU/s72-c/DSC_4372.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-7955003672060984871</id><published>2010-01-09T23:34:00.004+01:00</published><updated>2010-01-10T14:00:42.163+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drinki'/><title type='text'>Wybawiciel</title><content type='html'>Przy takiej pogodzie potrzebny jest jakiś wybawca od zimowej handry. Oto moja propozycja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;El Salvador&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1,5 miarki jasnego rumu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;0,5 miarki likieru orzechowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;0,5 miarki soku z limonki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;odrobina grenadyny&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Wszystko shakerujemy z dużą ilością lodu, przelewamy do kieliszka koktajlowego.&lt;br /&gt;Nie wszyscy lubią kwaśne drinki, ja nie będę narzekać na mojego Wybawcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S0kEP24g_hI/AAAAAAAAECk/hXghGQN6EkE/s1600-h/DSC_4304.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S0kEP24g_hI/AAAAAAAAECk/hXghGQN6EkE/s320/DSC_4304.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-7955003672060984871?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/7955003672060984871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/01/wybawiciel.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7955003672060984871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7955003672060984871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2010/01/wybawiciel.html' title='Wybawiciel'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S0kEP24g_hI/AAAAAAAAECk/hXghGQN6EkE/s72-c/DSC_4304.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-2765430572837742208</id><published>2009-12-28T20:32:00.003+01:00</published><updated>2009-12-28T20:35:17.644+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><title type='text'>Makówki</title><content type='html'>&lt;div align="justify" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nie wiem, na ile śląskie są moje makówki, skłonna jestem jednak uznać, że ile domów tyle metod ich przyrządzania. Ja robięco roku makówki zgodnie z tym, co podpowiada mi pamięć odnośnie naszej rodzinnej tradycji.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Makówki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul align="justify"&gt;&lt;li&gt;mleko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pomielony mak (ok 40 dag)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;chałka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bakalie (różniaste, np rodzynki suszone figi, daktyle, orzechy - dobrze sprawdzają się migdały w słupkach)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify"&gt;Bakalie kroimy na kawałki, wrzucamy do maku wraz z masłem i ok 2 łyżkami cukru, zalewamy wszystko mlekiem i stawiamy na średnim ogniu. Trudno mi powidzieć, ile ma być tego mleka. Masa nie możę być zbyt gęsta, żeby się nie przypaliła, jednak nie może być go zbyt dużo. Mak nie powinien "pływać" w mleku.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Co jakiś czas trzeba przemieszać masę, żeby nie przypaliła się od spodu. Gotujemy przez jakiś kwadrans, do 25 minut.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W międzyczasie kroimy chałkę i układamy ją na dnie miski. Wylewamy na nią gorącą masę makowo-mleczno-bakaliową. Masę układamy w taki sposób, zeby w środku powstało małe wgłębienie. Całość posypujemy dodatkowo rodzynkami i cukrem. Po ostygnięciu wkładamy do lodówki lub odstawiamy w chłodne miejsce.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzkHO9_b6WI/AAAAAAAADuA/DBbXO_5ET5Q/s1600/DSC_3778.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzkHO9_b6WI/AAAAAAAADuA/DBbXO_5ET5Q/s320/DSC_3778.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-2765430572837742208?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/2765430572837742208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/makowki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2765430572837742208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2765430572837742208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/makowki.html' title='Makówki'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzkHO9_b6WI/AAAAAAAADuA/DBbXO_5ET5Q/s72-c/DSC_3778.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-45822188079006778</id><published>2009-12-23T12:08:00.005+01:00</published><updated>2009-12-23T12:15:47.391+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Gratka dla Ciasteczkowych Potworów III</title><content type='html'>Chyba dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że ten przepis również znalazłam w Galerii Potraw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Ciasteczka Czekoladowe Nigelli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;30 dag mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 dag miękkiego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 dag kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;12,5 dag cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie suche składniki łączymy, aby mąka przeszła zapachem kakaa. W misce miksujemy masło z cukrem, dodajemy suche składniki i dalej miksujemy, aż składniki się połączą.&lt;br /&gt;Tak podaje przepis, ja osobiście pragnę zauważyć, że na końcu i tak trzeba je lekko zagnieść ręką.&lt;br /&gt;Ciasto powinno przypominać rozgrzaną w rękach plastelinę, jest bardzo plastyczne.&lt;br /&gt;Lepimy kulki wielkości orzecha włoskiego (to ten, który wygląda jak mózg), spłaszczamy i wykładamy na blachę pokrytą papierem. Pieczemy 5 minut w temp. 170°C, a następnie 10 minut w temperaturze 150°C.&lt;br /&gt;Tak twierdzi przepis. Prawdę powiedziawszy, nie stosuję się do tego zalecenia, piekę je kwadrans w temperaturze ok 170°C (zanim piekarnik wychłodzi się do 150°C zdąży minąć te 10 minut:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś zrobiłam z nimi nie tak, ponieważ rozpłynęły się za bardzo po blasze (z pewnością nie przez temperaturę). Niemniej jednak, liczy się treść książki a nie okładka, nu? W smaku pozostały dobre, cudnie czekoladowe.&lt;br /&gt;Podczas pieczenia ma się wrażenie, że przez kuchnię przelewają się hektolitry czekoladowego budyniu. Boski zapach :)&lt;br /&gt;Dopadłam w sklepie gotowy lukier, więc postanowiłam go użyć. Najbardziej pasował mi on właśnie do czekoladowych ciasteczek. Biały zrobiłam z soku cytrynowego połączonego z cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzH5qkEv04I/AAAAAAAADtA/ZrkQPfWA_fo/s1600-h/Nigella.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzH5qkEv04I/AAAAAAAADtA/ZrkQPfWA_fo/s320/Nigella.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-45822188079006778?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/45822188079006778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/gratka-dla-ciasteczkowych-potworow-iii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/45822188079006778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/45822188079006778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/gratka-dla-ciasteczkowych-potworow-iii.html' title='Gratka dla Ciasteczkowych Potworów III'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzH5qkEv04I/AAAAAAAADtA/ZrkQPfWA_fo/s72-c/Nigella.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-2906054985801524678</id><published>2009-12-23T11:51:00.003+01:00</published><updated>2009-12-23T12:15:35.171+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><title type='text'>Gratka dla Ciasteczkowych Potworów II</title><content type='html'>Pamiętna przebojów z postem poświęconym zapiekance ziemniaczanej, każdemu rodzajowi ciasteczek poświęcę osobnego posta. Zawsze to lepiej stracić tekst poświęcony jednemu rodzajowi niż trzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Śmietankowe kwiecie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W oryginale nazwa brzmi "&lt;b&gt;śmietankowe serca&lt;/b&gt;", jednak zamiast serca do wykrawania wzięłam kwiatek, stąd konieczność zmiany nazwy. Przepis wzięłam chyba z Galerii Potraw, ale było to dawno temu i nie potrafię teraz znaleźć tego wątku na forum.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;27 dag mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 dag miękkiego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 łyżek śmietanki wysokoprocentowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier kryształ do posypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;Żółtko oddzielamy od białka i zagniatamy z mąką, masłem i śmietanką. Otrzymane ciasto wałkujemy (nie obejdzie się chyba bez podsypywania mąką) i wykrawamy ciasteczka. Układamy je na blaszce, smarujemy białkiem i posypujemy cukrem. Trzeba go nasypać dużo, ponieważ samo ciasto nie zawiera cukru.&lt;br /&gt;Pieczemy ok 17-20 minut w temperaturze 175°C, aż lekko się zrumienią.&lt;br /&gt;Nasze nieco się zbrązowiły, użyłyśmy brązowego cukru.&lt;br /&gt;Ciasteczka są bardzo kruche i delikatne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzH2Hvl3mlI/AAAAAAAADs4/kNDCOGLIsmE/s1600-h/%C5%9Bmietankowe+kwiatki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzH2Hvl3mlI/AAAAAAAADs4/kNDCOGLIsmE/s400/%C5%9Bmietankowe+kwiatki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-2906054985801524678?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/2906054985801524678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/gratka-dla-ciasteczkowych-potworow-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2906054985801524678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2906054985801524678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/gratka-dla-ciasteczkowych-potworow-ii.html' title='Gratka dla Ciasteczkowych Potworów II'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzH2Hvl3mlI/AAAAAAAADs4/kNDCOGLIsmE/s72-c/%C5%9Bmietankowe+kwiatki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-5667574133058219135</id><published>2009-12-23T00:09:00.002+01:00</published><updated>2009-12-23T00:24:38.540+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><title type='text'>Gratka dla Ciasteczkowych Potworów</title><content type='html'>W związku z nadchodzącymi Świętami dwie stare kobiety (czyli ja i moja amiga, z którą &amp;nbsp;dzieliłam ławkę w podstawówce) postanowiły spotkać się i upiec kilka ciasteczek. Jako, że w zgranym duecie praca idzie cztery razy szybciej, zdążyłyśmy w ciągu 2,5 h zrobić trzy rodzaje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto pierwszy z nich:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Kruche ciasteczka imbirowo-pomarańczowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na nie pozwalam sobie skopiować z niezastąpionej &lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,103675520,103675520.html"&gt;Galerii Potraw&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;175g mąki pszennej, plus trochę na podsypywania&lt;br /&gt;1 łyżeczka utartego imbiru&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;skórka otarta z jednej pomarańczy&lt;br /&gt;100g zimnego masła, pokrojonego na małe kawałki&lt;br /&gt;50g jasnego brązowego cukru&lt;br /&gt;1 łyżka mleka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykonanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Zmieszać wszystkie składniki i zagnieść - włożyć na około 30 minut do lodówki, po tym czasie rozwałkować na wysypanej mąką stolnicy, wykrawać kształty, układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój cukier był dość gruby, przez co da się go wyczuć w czasie jedzenia. Mnie to jednak nie przeszkadza, lubię sobie chrupać. Jeśli komuś nie odpowiada chrząst cukru między zębami, może użyć cukru pudru.\&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzFRTjv7FPI/AAAAAAAADsw/cOrgQMn4-_A/s1600-h/cynamonowo-pomara%C5%84czowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzFRTjv7FPI/AAAAAAAADsw/cOrgQMn4-_A/s320/cynamonowo-pomara%C5%84czowe.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jako, że złoto w tym sezonie niemodne, postanowiłyśmy utrzymać je w tonacji klasycznego brązu (to wcale nie dlatego, że za bardzo je spiekłyśmy, o nie! ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-5667574133058219135?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/5667574133058219135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/gratka-dla-ciasteczkowych-potworow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/5667574133058219135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/5667574133058219135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/gratka-dla-ciasteczkowych-potworow.html' title='Gratka dla Ciasteczkowych Potworów'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SzFRTjv7FPI/AAAAAAAADsw/cOrgQMn4-_A/s72-c/cynamonowo-pomara%C5%84czowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-4280753089549781870</id><published>2009-12-19T17:09:00.003+01:00</published><updated>2009-12-19T17:17:53.656+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>"Karrrrrrrrtofle!"</title><content type='html'>Muszę wyznać, że Blogger do spółki z Operą testują dziś moją cierpliwość. Już &lt;strike&gt;dwukrotnie&lt;/strike&gt; trzykrotnie (ostatnim razem uratowałam ten wstęp od popadnięcia w nicość) utraciłam niemal cały tekst, gdyż nagle wczytywać mi się zaczęła jakaś inna strona (tak wiem, wiem, to ja sprawiłam, że to się stało, niemniej jednak zdrowiej gniew swój lepiej kierować przeciw czemuś niż sobie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytuł dzisiejszego posta to okrzyk woźnicy ogłaszający, iż ten przybywa i ma na sprzedaż ziemniaki. Mężczyzna taki, chyba w okresie letnim, poruszał się starą otwartą furmanką, do której zaprzęgnięty był koń. Nie był to oczywiście zawsze jeden i ten sam jegomość. To raczej pewien typ, taki stary rodzaj akwizycji. Ciekawe, czy gdzieś jeszcze jest on uprawiany?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale ale! Ten blog ma charakter kulinarny a nie sentymentalno-wspominkowy. Do rzeczy więc:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Zapiekanka ziemniaczana&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ziemniaki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kapusta kiszona&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kiełbasa, krakowska sucha (to też rodzaj kiełbasy, wyróżniam ją jednak z powodu tego, iż zwykle się ją je na chlebie a nie przygrzewa)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;odrobina oleju&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki kroimy w cienkie plasterki. Kiełbasę pokrojoną w kostkę podsmażamy na patelni. Warto, dla odtłuszczenia potrawy, zrobić to na tłuszczu własnym kiełbasy. W tym celu kiełbasę podgrzewamy na średnim ogniu, aż trochę się go wytopi i dopiero wtedy zwiększamy moc. Działa to w przypadku patelni teflonowych, przy innych też powinno się sprawdzić. Kapustę kiszoną i cebulę drobno kroimy. Warto upewnić się wcześniej, czy kapusta nie wymaga przepłukania.&lt;br /&gt;W naczyniu żaroodpornym układamy kolejno ziemniaki, kapustę, cebulę i kiełbaskę. W zapiekance mają dominować ziemniaki, reszta to raczej dodatek, nie przesadzajmy więc z ilością. Właściwie każda warstwa wygląda bardziej jak ziemniaki posypane kapusta, cebulą i kiełbasą. Każdą warstwę przyprawiamy. Kontynuujemy zabawę warstwową aż do wypełnienia naczynia lub zużycia wszystkich składników. Na górze powinny znaleźć się ziemniaki.&lt;br /&gt;Zapiekankę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C na około 50-60 minut.&lt;br /&gt;I tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Syz6aXgo64I/AAAAAAAADr0/g7vWV-wDYOo/s1600-h/DSC_3683+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Syz6aXgo64I/AAAAAAAADr0/g7vWV-wDYOo/s400/DSC_3683+kopia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-4280753089549781870?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/4280753089549781870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/karrrrrrrrtofle.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/4280753089549781870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/4280753089549781870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/karrrrrrrrtofle.html' title='&quot;Karrrrrrrrtofle!&quot;'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Syz6aXgo64I/AAAAAAAADr0/g7vWV-wDYOo/s72-c/DSC_3683+kopia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-6068184106307415966</id><published>2009-12-17T14:02:00.003+01:00</published><updated>2009-12-17T14:08:26.584+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Babsko z piasku</title><content type='html'>Czyli mówiąc po naszemu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Babka piaskowa w polewie&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;3 jajka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;250 g masła&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 szklanka cukru &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(babka wychodzi bardzo słodka, można więc nieco zmniejszyć ilość cukru)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;cukier wanilinowy lub waniliowy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 łyżki maki krupczatki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;szklanka mąki ziemniaczanej&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;olejek do ciast, np cytrynowy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Polewa czekoladowa:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pół czekolady gorzkiej&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;3/4 czekolady mlecznej&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;odrobina mleka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;kandyzowana skórka pomarańczy do dekoracj&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Masło wkładamy do rondelka i topimy na wolnym ogniu. W tym czasie całe jajka wraz z cukrem i cukrem wanilinowym/waniliowym ucieramy. Do miski z utartą masą przesiewamy mąkę pszenną, krupczatkę oraz proszek do pieczenia i dokładnie łączymy z masą. Następnie wlewamy ciepłe masło i ponownie mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Pod koniec dodajemy olejek do ciast.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Masę przelewamy do przygotowanej wcześniej formy i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C. Nie wypuszczamy stamtąd przez jakieś 40-45 minut.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gdy babka całkowicie ostygnie, wyjmujemy ją z formy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przygotowujemy polewę: czekolady wraz z mlekiem topimy w kąpieli wodnej lub na wolnym ogniu. Moja płyta ma tak dużą skalę mocy (1-10), że mogę topić czekoladę bezpośrednio kładąc ją na palnik i włączając 4-5.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jeśli chodzi o ilość mleka, to trudno ją jednoznacznie określić. Trzeba po prostu dolewać i obserwować konsystencję polewy. I oczywiście mieszać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gotową polewą pokrywamy ciasto i posypujemy skórką kandyzowaną dla ozdoby (można też kokosem lub innym artefaktem cukierniczym, który akurat mamy pod ręką).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Uwaga: polewa z mlekiem nigdy do końca nie zastyga.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Syoq3YVUBVI/AAAAAAAADrM/_JXoZ4rnDWs/s1600-h/babka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Syoq3YVUBVI/AAAAAAAADrM/_JXoZ4rnDWs/s400/babka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-6068184106307415966?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/6068184106307415966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/babsko-z-piasku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/6068184106307415966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/6068184106307415966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/12/babsko-z-piasku.html' title='Babsko z piasku'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Syoq3YVUBVI/AAAAAAAADrM/_JXoZ4rnDWs/s72-c/babka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-2473516142321155420</id><published>2009-09-29T20:03:00.000+02:00</published><updated>2009-09-29T20:03:31.737+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Sałatka ryżowa z warzywami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Do naszej dzisiejszej sałatki potrzebować będziemy:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół papryki żółtej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół papryki czerwonej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół bardzo długiego lub jeden mniejszy zielony ogórek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;8 małych ogórków konserwowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół jabłka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół cebuli&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;woreczek ryżu&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;majonez&lt;/li&gt;&lt;li&gt;musztardę&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz, sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gouda&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szynka&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Ryż gotujemy na sypko w osolonej wodzie. Papryki, ogórki, cebulę i jabłko kroimy na małe kawałki, mieszamy z ryżem i doprawiamy majonezem, musztardą, pieprzem i solą.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Nie należy przesadzać z przyprawami, gdyż sałatka musi się przegryźć i dopiero wtedy ukaże nam swoje prawdziwe oblicze. Dosolić i dopieprzyć zawsze się da, odsolenie potrawy jest conajmniej trudne. Musimy ją zostawić w lodówce na conajmniej 3 godziny, a najlepiej na całą noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SsJLRKkomEI/AAAAAAAADGg/QTr5GwMNzjM/s320/sa%C5%82atka+ry%C5%BCowa.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-2473516142321155420?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/2473516142321155420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/09/saatka-ryzowa-z-warzywami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2473516142321155420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2473516142321155420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/09/saatka-ryzowa-z-warzywami.html' title='Sałatka ryżowa z warzywami'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SsJLRKkomEI/AAAAAAAADGg/QTr5GwMNzjM/s72-c/sa%C5%82atka+ry%C5%BCowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-3383138701602605876</id><published>2009-08-31T12:55:00.001+02:00</published><updated>2009-12-17T14:10:28.708+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Zapiekanka ryżowo-grzybowa</title><content type='html'>Dziś kolejny pomysł na prosty i smaczny obiad dla całej rodzinki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Zapiekane udka z kurczaka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;maślanka, kefir lub jogurt naturalny (ilość zależy od liczby udek)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;udka z kurczaka&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;przyprawy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oczyszczone udka zalewamy maślanką, kefirem lub jogurtem naturalnym (wedle upodobań). Osobiście używam maślanki, chociaż na codzień jej zapach jest dla mnie nieznośny i miałam pewne opory przed pierwszym jej użyciem. Zupełnie niepotrzebnie, ponieważ po umyciu nie pozostał nawet cień maślankowego zapachu. Należy je moczyć conajmniej dwie godziny. Najlepiej będzie, jeśli zostawimy je na całą noc. Dzięki temu zabiegowi upieczone udka będą bardziej kruche i delikatne. Również inne części kurczaka możemy w ten sposób przygotować wcześniej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przed pieczeniem udka należy dokładnie umyć i przyprawić. Pieczemy je w piekarniku nagrzanym na ok 180°C do czasu, aż nabiorą złotego koloru. Od czasu do czasu należy je przewrócić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Zapiekanka ryżowo-grzybowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;półtorej szklanki ryżu&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;80 dag pieczarek&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2-3 jajka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;zielona cebulka lub szczypiorek (opcjonalnie)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;ser żółty do posypania&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;sól, pieprz&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ryż gotujemy: wrzucamy do garnka i zalewamy dwukrotnie większą ilością wody. Mówiąc prościej: jeśli jeśli wzięliśmy półtorej szklanki ryżu, dajemy 3 szklanki wody. Dodajemy trochę soli i zagotowujemy. Chwilę trzymamy jeszcze na ogniu po czym zdejmujemy ryż na bok i pod przykryciem pozwalamy mu dojść. Od czasu do czasu trzeba go przemieszać, dzięki temu nie poskleja się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Doglądanie ryżu nie jest zajęciem tak absorbującym, żeby wykluczało jakąś inną aktywność. Mozemy więc zająć sie pieczarkami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kroimy je na kawałki i lekko osolone podsmażamy na maśle. Gdy będą już gotowe, odstawiamy na bok i czekamy aż wystygną.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gdy zarówno ryż, jak i pieczarki są już gotowe, możemy je ze sobą połączyć. Doprawiamy je solą i pieprzem do smaku. Gdy dołączy surowe jajko, nie będziemy już mogli kosztować (no chyba, że lubimy salmonellę), warto więc w tym momencie dodać odpowiednią ilość. Nie zapominajmy, że wysoka temperatura spotęguje ostrość pieprzu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Żółtka oddzielamy od białek, dodajemy do letniej masy (jeśli będzie gorąca, zetną się) i dokładnie mieszamy. Białko ubijamy, pianę dodajemy do masy i delikatnie mieszamy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Całość przekładamy do naczynia, w którym będziemy piec zapiekankę i posypujemy żółtym serem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pieczemy w piekarniku w towarzystwie kurczaków przez jakieś 20 minut. Gdy robimy samą zapiekankę, temperatura piekarnika może być o jakieś 15&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;°C&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; niższa, wtedy trzeba ją potrzymać w piekarniku &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ok 5 minut dłużej&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przed podaniem możemy jeszcze zadbać o bogactwo kolorów na tależu posypując ją zieloną cebulką lub szczypiorkiem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpqPDY386nI/AAAAAAAAC2s/Js6OLgDYv0I/s1600-h/IMG_0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpqPDY386nI/AAAAAAAAC2s/Js6OLgDYv0I/s400/IMG_0008.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-3383138701602605876?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/3383138701602605876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/zapiekanka-ryzowo-grzybowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/3383138701602605876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/3383138701602605876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/zapiekanka-ryzowo-grzybowa.html' title='Zapiekanka ryżowo-grzybowa'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpqPDY386nI/AAAAAAAAC2s/Js6OLgDYv0I/s72-c/IMG_0008.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-6265838597658655517</id><published>2009-08-30T14:10:00.003+02:00</published><updated>2009-08-30T15:14:45.074+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sos'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Pomysł na obiad</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpppXUV8MmI/AAAAAAAAC2A/U-acgkU6GMg/s1600-h/P8020075.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pozwolę sobie zaprezentować zestaw, który wspólnie z Beą stworzyłyśmy w pewną niedzielę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;Kotlety schabowe&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jest to potrawa na tyle powszednia, że chyba nie ma sensu poświęcanie jej dużej uwagi. Ot, rozbite &amp;nbsp;kotlety doprawić wg gustu, otoczyć w jajku i bułce tartej i usmażyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;strong&gt;Ziemniaki&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tu jest chyba jeszcze mniej do opowiadania. U mnie: obrane i ugotowane w osolonej wodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;strong&gt;Sos pieczarkowo-brokułowy&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;To główny bohater naszego obiadu.&lt;br /&gt;Potrzebne będą:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;brokuły&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pieczarki&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;(mniej więcej tyle, ile brokuł)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;słodka śmietanka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;sól, pieprz, maggi&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;masło do smażenia&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kucharek/Vegeta&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div align="left"&gt;Brokuły kroimy i podgotowujemy w osolonej wodzie (powinny być półtwarde, inaczej rozpadną się w sosie, tak jak mnie), po czym przelewamy zimną wodą dla zachowania żywego koloru.&lt;/div&gt;Pokrojone na cząstki pieczarki podsmażamy na gorącym maśle zwracając uwagę, aby pokryło wszystkie grzyby. Posypujemy je mąką (nie ma co sobie żałować) i mieszamy do czasu, aż wszystkie pokryją się mąką. Gdy to nastąpi, zalewamy je mieszanką Kucharka i wody (około szklanki) i szybko mieszamy, co na tym etapie przygotowań jest kluczowe, jeśli chcemy uniknąć grudek. Gdy uzyskamy jednolitą masę, dusimy je w sosie przez około 10-15 minut.&lt;br /&gt;Po tym czasie dodajemy słodką śmietanę oraz przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i maggi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpppXUV8MmI/AAAAAAAAC2A/U-acgkU6GMg/s1600-h/P8020075.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpppXUV8MmI/AAAAAAAAC2A/U-acgkU6GMg/s400/P8020075.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-6265838597658655517?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/6265838597658655517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/pomys-na-obiad.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/6265838597658655517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/6265838597658655517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/pomys-na-obiad.html' title='Pomysł na obiad'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpppXUV8MmI/AAAAAAAAC2A/U-acgkU6GMg/s72-c/P8020075.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-3489913882336760532</id><published>2009-08-30T12:47:00.009+02:00</published><updated>2009-08-30T15:15:09.108+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tort'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masa cukrowa'/><title type='text'>Biała masa muzyczna... tfu! cukrowa</title><content type='html'>Dziś chciałam zaprezentować dzieło pracy wielu rąk (ściślej mowiąc 6), które pochyliły się nad stołem z wałkiem i nożem, aby spełnić dziecięce marzenie. A właściwie nastoletnie.&lt;br /&gt;Z braku czasu i predyspozycji cukierniczych, zostałyśmy zmuszone wykorzystać gotowe produkty w postaci spodów do ciast oraz kremu. Z dwóch warstw ciasta wycięłyśmy kształt gitary (całe to krojenie przypomina mi trochę układanie puzzli) i przełożyłyśmy kremem. Wierzchnią warstwę pokryłyśmy cienko dżemem truskawkowym iiiiiiiiiiiiiii zaczęła się zabawa!&lt;br /&gt;Przepis na masę cukrową, podany przez dorotaxx.1, znalazłam dawno temu w &lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,79590247,80878155,0.html?v=2"&gt; Galerii Potraw&lt;/a&gt;. Pozwolę sobie poniżej zacytować&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;Biała masa cukrowa&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80 dag cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;10 dag glukozy ( w płynie lub w proszku)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;4 łyżeczki żelatyny&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;70 ml wody&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Zelatynę moczyć w wodzie (ciągle mieszając) aż się rozpuści.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Postawić naczynie z rozpuszczoną żelatyną nad parą wodną lub na gazie i dodać &lt;/i&gt;&lt;i&gt;glukozę (ja dodaje w proszku). Ciągle mieszac syrop uważając aby sie NIE &lt;/i&gt;&lt;i&gt;ZAGOTOWAŁ!!!&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Jak się zagotuje, wywalić do kosza i zacząć jeszcze raz.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Kiedy syrop ostygnie (ale nie całkowicie) stopniowo dosypywać przesiany cukier puder &lt;/i&gt;&lt;i&gt;ciągle mieszając. Nie koniecznie trzeba dodawac cały cukier, trzeba wyczuc ten &lt;/i&gt;&lt;i&gt;moment, kiedy nalezy przestac go dodawac . Duzo zalezy od jakosci cukru pudru.&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Wyrabiać aż masa będzie miała konsystencje plasteliny.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Blat lekko posypać mąką ziemniaczaną i wałkować mase podsypując tą mąką tak aby &lt;/i&gt;&lt;i&gt;masa nie przyklejała się do blatu&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Rozwałkowaną mase zwinać na wałek lub układając na przedramieniu przeniesć na tort p&lt;/i&gt;&lt;i&gt;osmarowany masą na bazie masła , dopasowac rękami i obkroić niepotrzebne boki.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Po wyrobieniu masa jest koloru białego, więc z powodzeniem można ją farbować farbnikami spożywczymi (ja wykorzystałam płynne firmy Schwartau). Brązowa farba to rozpuszczona czekolada (nie chciało mi się już lepić ;).&lt;br /&gt;Dodam, że w moim odczuciu masa jest megasłodka i nie da się jej zjeść zbyt dużo, dlatego też większość z mojej porcji zwykle odkładam na bok.&lt;br /&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375717687510168306" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SppiwUjT8vI/AAAAAAAAC1A/77644_hYtVU/s400/gitara.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 162px;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-3489913882336760532?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/3489913882336760532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/biaa-masa-muzyczna-tfu-cukrowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/3489913882336760532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/3489913882336760532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/biaa-masa-muzyczna-tfu-cukrowa.html' title='Biała masa muzyczna... tfu! cukrowa'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SppiwUjT8vI/AAAAAAAAC1A/77644_hYtVU/s72-c/gitara.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-7378487389336362842</id><published>2009-08-27T10:05:00.007+02:00</published><updated>2009-08-30T15:15:37.460+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drinki'/><title type='text'>Kici kici</title><content type='html'>Panie i Panowie, pragnę wszem i wobec ogłosić, iż mam kota! Prawdę powiedziawszy mam ich kilka.&lt;br /&gt;Dziś przedstawię jednego z nich, jest bardzo elastyczny i najchętniej przyjmuje format szklanki old-fashioned (choć przypuszczam, że w charakterze kałuży na dywanie czułby się równie dobrze). &amp;nbsp;Jeśli pamięć mnie nie zawodzi (a to niestety zdarza się jej często), przepis pochodzi z &lt;a href="http://www.empik.com/1001-koktajli-ksiazka,prod3570384,p"&gt;tej książki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Różowy kociak&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;75 ml soku ananasowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 ml ginu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 ml soku grejpfrutowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 ml grenadyny&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; (lub jakiegoś syropu z czerwonych owoców)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 ml syropu grejpfrutowego &lt;span style="font-size: 85%;"&gt;(opcjonalnie)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Alkohole i soki wraz z lodem mieszamy w shakerze (to właśnie ze wstrząsania soków powstała ta pianka widoczna na zdjęciu) i przelewamy do szklanki. Wlewamy syropy od góry jednostajnym cienkim strumieniem (tak, aby osiadły na dnie). Podajemy. Przed wypiciem warto wymieszać.&lt;br /&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374554454459724018" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpZAzPwQsPI/AAAAAAAACzk/8TOnt58mXIw/s320/kociak.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 320px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 166px;" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-7378487389336362842?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/7378487389336362842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/kici-kici.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7378487389336362842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7378487389336362842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/kici-kici.html' title='Kici kici'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpZAzPwQsPI/AAAAAAAACzk/8TOnt58mXIw/s72-c/kociak.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-2215706375645824389</id><published>2009-08-26T22:30:00.009+02:00</published><updated>2009-08-27T09:57:03.751+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drinki'/><title type='text'>Żółtki dwa...</title><content type='html'>&lt;p&gt;... sia la la&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dziś chciałam zaprezentować dwa drinki, na które przepisy znalazłam w odmętach Internetu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;span style="font-size:130%;"&gt;007&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jest to lekki, ożywczy drink idealny na letnie wieczory. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Tym razem dla odmiany nie podam, ile mililitrów czego mamy wlać. Odwołam się do zapodzianej gdzieś w zakamarkach mojego mózgu wiedzy matematycznej i podam proporcje. Proszę o uwagę!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;strong&gt;1:1:1 &lt;/strong&gt;w kolejności &lt;strong&gt;wódka&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;strong&gt; sok pomarańczowy &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;i &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;strong&gt;Sprite&lt;/strong&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(moje ostatnie badania rynku niemieckiego (czyli mówiąc prościej picie wszystkiego, co się nawinie) wykazały, iż 7UP jest słodszy niż Sprite, rezygnuję więc z napoju z siódemką)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wódkę, sok pomarańczowy i lód wstrząsamy w shakerze, przelewamy do szklanki typu old-fashioned (czyli niskiej z grubym dnem) i uzupełniamy Spritem (nie możemy nim wstrząsać, bo bombelki uciekną w siną dal). &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Pijemy! &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpWjP5iEq6I/AAAAAAAACy4/oUaJzSeVXd8/s320/007.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374381223873653666" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Kwiat pomarańczy&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;80 ml ginu &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(rozważam, czy opcja 60 ml nie będzie lepsza)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 ml soku pomarańczowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok 5 ml cytryny&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Wszystkie składniki oraz lód mieszamy w shakerze. Pierwotnie ten drink nie zawierał w sobie soku cytrynowego i był bardzo ostry w smaku. Jako, że my, &lt;em&gt;baby&lt;/em&gt;, podniebienie mamy delikatne, przełamałam nim ostrość ginu (choć nadal można go polecić głównie osobom lubiącym sączyć nieco mocniejsze mieszanki)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 234px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpWjXfBvYtI/AAAAAAAACzA/2kNkARyJFc4/s320/P8260024.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374381354197672658" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Musicie mi uwierzyć na słowo, że na tym zdjęciu jest inny drink :)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-2215706375645824389?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/2215706375645824389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/zotki-dwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2215706375645824389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2215706375645824389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/zotki-dwa.html' title='Żółtki dwa...'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SpWjP5iEq6I/AAAAAAAACy4/oUaJzSeVXd8/s72-c/007.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-2494737319682469123</id><published>2009-08-11T13:02:00.008+02:00</published><updated>2010-01-04T14:02:31.047+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryba'/><title type='text'>Ryba w cieście piwnym</title><content type='html'>Głównym bohaterem dzisiejszej notki będzie ryba w cieście piwnym. Nauczyłam się robić ją od mojego Taty, skąd on wziął przepis - nie mam pojęcia.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;Ryba&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;filety z białej ryby&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 85%;"&gt;(osobiście używam tej złej i wstrętnej pangi, to jedna z nielicznych ryb które jestem w stanie zjeść)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała butelka jasnego piwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mąka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jajko&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy &lt;span style="font-size: 85%;"&gt;(np gotowa mieszanka przypraw do ryb)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;olej do smażenia&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; (złej i wstrętnej margaryny nie używam)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Mąkę i piwo w proporcjch 1:1, jajko oraz przyprawy mieszamy mikserem do uzyskania gładkiej masy. Na 6-7 kawałków fileta biorę po szklance mąki ir piwa. Ciasto powinno być gęstsze niż naleśnikowe. W razie potrzeby można dodać więcej mąki, aby ciasto dobrze okleiło rybę. Przy wyborze miski warto wziąć poprawkę na piwną pianę. Z dwojga złego lepiej wybrać za dużą niż za małą.&lt;br /&gt;Filety kroimy na kawałki (rozmiar "na oko") i wrzucamy do miski z ciastem. Następnie mieszamy tak, aby ciasto dobrze pokryje rybę i po kawałku wrzucamy ją na rozgrzany olej. Smazymy do czasu, aż się lekko zbrązowi.&lt;br /&gt;W dzisiejszym odcinku występują również:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;Ziemniaki z koperkiem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie. Prostym sposobem na dokładne pokrycie ich koperkiem jest wrzucenie poszatkowanej zieleniny do garnka odcedzonymi już ziemniakami, nakrycie go pokrywkąi energiczne wstrząśnięcie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;Sałata w sosie śmietanowym:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;sałata zielona&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;sałata lodowa&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;słodka śmietanka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;śmietana kwaśna&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;sól, pieprz, cukier, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;koperkowa &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;przyprawa do sałatek Knorr'a&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Ponoć smakuje jak stara dobra babcina sałata, smak dzieciństwa wielu ludzi (dla mnie w dzieciństwie wszystko co zielone było ZŁEM, więc polegam na opinii innych)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Sałatę zieloną i lodową (która w sumie też jest zielona) rwiemy na małe kawałki. W shakerze (lub miseczce) mieszamy śmietany w proporcjach 1:1 (celowo nie podaję ilości, zależy ona od ilości sałat), sól, pieprz, cukier i przyprawa Knorr'a (do smaku). Można podrasować poszatkowanym koperkiem. Po połączeniu z sosem kawałki sałaty "opadną" i powstanie trochę bardziej zwrata masa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368671251764764626" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SoFaDx1KX9I/AAAAAAAACuc/2DHQIZUfZLw/s320/obiadowo.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 240px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-2494737319682469123?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/2494737319682469123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/ryba-w-ciescie-piwnym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2494737319682469123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/2494737319682469123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/08/ryba-w-ciescie-piwnym.html' title='Ryba w cieście piwnym'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SoFaDx1KX9I/AAAAAAAACuc/2DHQIZUfZLw/s72-c/obiadowo.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-7016654660495296620</id><published>2009-06-23T22:09:00.005+02:00</published><updated>2009-08-21T17:02:32.971+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><title type='text'>Porzeczkowa chmurka na kruchym cieście</title><content type='html'>Żeby nie było, że &lt;em&gt;te studenty&lt;/em&gt; &lt;em&gt;kurwa &lt;/em&gt;(pozdrowienia dla panów z Syfnowca) tylko piją, tym razem coś w postaci bardziej stałej i do tego pozbawionej jakichkolwiek %!&lt;p&gt;Przepis pochodzi ze strony &lt;a href="http://www.wielkiezarcie.com/przepis4043.html"&gt;Wielkie Żarcie&lt;/a&gt;. Podążając za rzeczonym przepisem użyłam margaryny, jednak następnym razem zastąpię ją masłem. Za późno przypomniałam sobie, że zapach margaryny mnie odrzuca. Ale i tak wyszło nieźle, ostatecznie nie jest ona wyczuwalna w cieście. Niemniej jednak podczas ugniatania wolę zapach maślany ;) I właśnie uświadomiłam sobie, że przymiotnik po rzeczowniku zaczyna mi lepiej brzmieć. To zły znak!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Samo ciasto jest bardzo smaczne, kontrast między słodką pianką a kwaskowatymi porzeczkami jest ciekawy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Porzeczkowa chmurka na kruchym cieście&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kruche ciasto:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;40 dag mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 margaryna/25 dag masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki cukru pudru &lt;span style="font-size:85%;"&gt;(ja dodałam trochę więcej, bo wydało mi się mało słodkie jak spróbowałam. Uwielbiam próbować surowe ciasta)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3-4 żółtka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Pierzynka&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5-6 białek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;30 dag cukru &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 szklanki porzeczek (dałam 3,  bo nie miałam co zrobić z nadmiarem)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Autorka przepisu, Gapa_1410, napisała:&lt;em&gt;&lt;br /&gt;Ciasto wyrobić na stolnicy, podpiec w piekarniku nagrzanym do 175 stopni ok. 15 min, ostudzić, nałożyć pianę ubitą z białek i cukru; wymieszaną z porzeczkami. Podpiec lekko w piekarniku aby piana zamieniła się bezę. Zajadać raczej gdy ostygnie, ale gdy nie możemy się powstrzymać możemy skonsumować je lekko ciepłe. Smacznego!!!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ze swojej strony dodam, że ciasto z pierzynką piekłam około 20 minut, aż zbrązowiała na wierzchu, a moja beza była nawet po wystygnięciu w dość miękka. Nie wiem czy tak ma być, zjeść się dało ;)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A, smakuje lepiej niż wygląda. I na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciu (nic biedne nie poradzi, że pani fotograf taka leniwa i uzdolniona inaczej, czyli wcale)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SkE7Gmb8eGI/AAAAAAAACKc/UjpRvvNIE94/s320/porzeczkowachmurka.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350622816875870306" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-7016654660495296620?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/7016654660495296620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/06/porzeczkowa-chmurka-na-kruchym-ciescie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7016654660495296620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7016654660495296620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/06/porzeczkowa-chmurka-na-kruchym-ciescie.html' title='Porzeczkowa chmurka na kruchym cieście'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SkE7Gmb8eGI/AAAAAAAACKc/UjpRvvNIE94/s72-c/porzeczkowachmurka.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-454818935031730202</id><published>2009-06-21T20:49:00.004+02:00</published><updated>2009-08-30T16:08:57.331+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drinki'/><title type='text'>Té Fresco</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Inspirowałam się drinkiem z pewnej kawiarni. Niestety (lub &lt;span id="SPELLING_ERROR_0"&gt;stety&lt;/span&gt;) ponownie potrzeba okazała się być matką wynalazku, zamiast napoju winogronowego jest sok wiśnia-jabłko, a zamiast wody mineralnej sprite.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span id="SPELLING_ERROR_1"&gt;Té&lt;/span&gt; Fresco&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;20 ml wódki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20 ml likieru melonowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 ml soku wiśnia-jabłko (znanego również jako świnia-jabłko)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 ml sprite&lt;/li&gt;&lt;li&gt;lód&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Składniki niegazowane wymieszać w shakerze, uzupenić spritem. Wsjo.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Drink jest łagodny, lekko musujący, ani słodki ani kwaśny. Idealnie sprawdzi się, gdy o 5 popołudniu będzie zbyt ciepło na herbatę ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349855138473575282" src="http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Sj6A51iEA3I/AAAAAAAACJI/8AFQXUlh01I/s320/FreshTea.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 320px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 240px;" /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-454818935031730202?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/454818935031730202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/06/te-fresco.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/454818935031730202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/454818935031730202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/06/te-fresco.html' title='Té Fresco'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Sj6A51iEA3I/AAAAAAAACJI/8AFQXUlh01I/s72-c/FreshTea.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-3472322857886995547</id><published>2009-04-26T21:11:00.007+02:00</published><updated>2009-08-21T17:02:01.610+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drinki'/><title type='text'>Antypody</title><content type='html'>To pierwszy z przepisów na drinki, jaki tu zamieszczam&lt;p&gt;Zwykle proporcje, czasem nawet składniki , w przypadku drinków traktuję z przymrużeniem oka. Przepis znalazłam gdzieś w Internecie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Antypody &lt;/span&gt;Dani versión&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;50 ml wódki &lt;span style="font-size:85%;"&gt;(w oryginale 75 ml)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;40 ml soku cytrynowego &lt;span style="font-size:85%;"&gt;(w oryginale 15 ml)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 ml soku grejpfrutowego &lt;span style="font-size:85%;"&gt;(w oryginale 25 ml soku pomarańczowego, ale ku mojemu szczeremu zaskoczeniu, nie było takowego w domu! uznałam, że skoro w domu wala się parę grejpfrutów, nie można ich nie wykorzystać)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok 15 ml syropu wiśniowego &lt;span style="font-size:85%;"&gt;(w oryginale pół łyżeczki grenadyny, ale nie udało mi się znaleźć do tej pory nigdzie, więc posiłkuję się syropami ogólnodostępnymi. Te 15 ml to tyle, ile zostało mi na dnie butelki)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;woda sodowa (mineralna) do uzupełnienia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;lód&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wisienka koktajlowa do dekoracji&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Wszystko, poza wodą i wisienką wymieszać w shakerze, przelać do wysokiej szklanki, uzupełnić wodą mineralną i udekorować wisienką.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;OSTRZEŻENIE: szybko wyparowuje ze szklanki!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 166px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SfSzTKBjbSI/AAAAAAAABy8/TYi2fle7RCM/s320/wrzucone.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329081400775896354" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-3472322857886995547?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/3472322857886995547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/antypody.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/3472322857886995547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/3472322857886995547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/antypody.html' title='Antypody'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SfSzTKBjbSI/AAAAAAAABy8/TYi2fle7RCM/s72-c/wrzucone.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-4991349439342025752</id><published>2009-04-26T20:55:00.008+02:00</published><updated>2009-08-21T17:01:43.088+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowe'/><title type='text'>Boskie knedle serowe</title><content type='html'>&lt;p&gt;przepis znalazłam na forum &lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/71,1,777.html"&gt; Galeria Potraw &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;był on zamieszczony przez Dziuunię, poniżej wklejam tekst skopiowany z jej posta, ktorego w całości  można znaleźć &lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,80641377,80651426.html"&gt; TU &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;KNEDLE SEROWE&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Składniki na 3 porcje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 250 g sera białego zmielonego lub rozgniecionego widelcem (ja przetarłam przez sito)&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- ok. 3/4 szklanki mąki&lt;br /&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;- 2 łyżki roztopionego masła&lt;br /&gt;- 12 dużych truskawek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ser wymieszać z mąką, dodać jajko, sól i masło, zagnieść gładkie i nie lepiące się do miski ciasto (można wyrobić mikserem używając spiralnych mieszadeł). Ciasto nakryć folią iwłożyć do lodówki na min. 2 godziny. Po tym czasie podzielić ciasto na 12 części i każdą rozpłaszczyć na placuszek, nadziewać jedną dużą truskawką i zlepiać dokładnie formując potem kulki rękoma. Kłaść na talerzu posypanym mąką. W międzyczasie zagotować wodę lekko osoloną w dużym garnku. Knedle wrzucać do wrzątku, poczekać aż wypłyną na powierzchnię, zmniejszyć gaz i gotować ok. 8 minut. Podawać z masłem i bułką posypane cukrem, albo ze śmietaną.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ze swojej strony dodam, że istotnie należy je gotować owe 8 minut, są wówczas idealne.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SfSwVbIkXsI/AAAAAAAAByU/KsZv2zbN5GQ/s320/IMG_0068.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329078141193576130" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-4991349439342025752?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/4991349439342025752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/boskie-knedle-serowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/4991349439342025752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/4991349439342025752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/boskie-knedle-serowe.html' title='Boskie knedle serowe'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SfSwVbIkXsI/AAAAAAAAByU/KsZv2zbN5GQ/s72-c/IMG_0068.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-3174836860133537055</id><published>2009-04-11T19:51:00.014+02:00</published><updated>2009-08-21T17:01:01.999+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><title type='text'>Ciasteczka Owsiane Jerzyka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SeDaDUiFjRI/AAAAAAAABoo/YhZLRLi-K1c/s1600-h/IMG_0038.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Co prawda miewam problemy z ortografią, niemniej jednak nie dziś. „Er zet” wynika ze specyfiki nazwiska wspaniałej istoty (rodzaju żeńskiego notabene) , która to podzieliła się ze mną wspaniałym przepisem na wspaniałe ciasteczka owsiane. Zdaje się, że sama wzięła go z jakiegoś programu telewizyjnego (być może również wspaniałego, nie wiem). &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Za grosz w nich elegancji, ale nadrabiają smakiem. Mój Tato je uwielbia.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Zmiksować:&lt;br /&gt;250 g miękkiego masła&lt;br /&gt;1 szkl cukru&lt;br /&gt;1 łyżeczkę esencji waniliowej &lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(tak podaje oryginał, ja takowej niestety nie posiadam. Zwykle zastępuję ją olejkiem waniliowym, ale dziś, z racji tego, że nie udało mi się go znaleźć, poratowałam się obrzydliwą nalewką pomarańczową, która, chociaż nie sposób wypić jej nawet pół kieliszka, nadaje ładny aromat)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 jajka&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodać:&lt;br /&gt;1 szkl cukru brązowego &lt;span style="font-size:85%;"&gt;(&lt;em&gt;dokładnie pół minuty po wsypaniu szklanki zwykłego cukru odkryłam, że jednak mam cukier brązowy!)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;3 szklanki płatków owsianych&lt;br /&gt;1,5 szkl bakalii &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;(ja zwykle wrzucam migdały i rodzynki)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;0,5 szkl otrębów pszenicy &lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(niestety, paczka zniknęła z szuflady w tajemniczych okolicznościach. Nawet Tata przyparty do muru nie potrafił powiedzieć, co się z nią stało. Poratowałam sie musli owocowym.)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;1 szkl mąki pszennej&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko radośnie wymieszać (koniecznie radośnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam pieczenie na papierze do tego celu przeznaczonym. Na blachę nim pokrytą układamy 6 – 8 małych kuleczek masy (naprawdę nie należy przesadzać z ich rozmiarem, masa rozpływa się w trakcie pieczenia i jeśli będą za duże, zleje się w jedno).&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Piec w temperaturze 180-190 stopni Celsjusza przez ok 18 minut (aż ładnie zbrązowieją).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SeDaDUiFjRI/AAAAAAAABoo/YhZLRLi-K1c/s1600-h/IMG_0038.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SeDaDUiFjRI/AAAAAAAABoo/YhZLRLi-K1c/s320/IMG_0038.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5323494510138068242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To fantastyczne zdjęcie ze zbyt małą ilością światła, na którym nic nie widać. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SeDZ4Dx-S5I/AAAAAAAABog/b8cbHsS_P3o/s1600-h/IMG_0032.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SeDZ4Dx-S5I/AAAAAAAABog/b8cbHsS_P3o/s320/IMG_0032.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5323494316662737810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A tak wyglądają one w naturze.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-3174836860133537055?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/3174836860133537055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/ciasteczka-owsiane-jerzyka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/3174836860133537055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/3174836860133537055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/ciasteczka-owsiane-jerzyka.html' title='Ciasteczka Owsiane Jerzyka'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SeDaDUiFjRI/AAAAAAAABoo/YhZLRLi-K1c/s72-c/IMG_0038.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-7508593712130408546</id><published>2009-04-11T17:53:00.009+02:00</published><updated>2009-08-21T17:01:22.798+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Ciasto czekoladowo-czekoladowe z polewą czekoladową</title><content type='html'>&lt;p&gt;Przepis pochodzi z &lt;a href="http://mojakuchnia.blogspot.com/"&gt;tej strony &lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ciasto jest mokre, nie za słodkie i cudownie czekoladowe. Pozwoliłam sobie skopiować cały przepis z podanej wyżej strony:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Ciasto czekoladowe z czereśniami&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;em&gt;(oryginał : Gâteau au chocolat de Nancy)&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;na tortownicę 22 cm&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;200 g gorzkiej czekolady (70% kakao)&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;200 g miękkiego masła&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;6 jajek&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;100 g cukru&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;75 g bardzo drobno zmielonych migdałów&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;80 g mąki&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;+ 150 g suszonych czereśni namoczonych w alkoholu (np. brandy, rum etc.)&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Czereśnie namoczyć w podgrzanym alkoholu przez min. 2 godziny (możemy też alkohol lekko ‘rozcieńczyć’ odrobiną wrzątku). Po namoczeniu odsączyć je i przekroić na pół.&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Zdjąć z ognia, dodać masło w kawałkach i wymieszać do otrzymania gładkiej masy. Dodawać po jednym żółtku dokładnie i energicznie mieszając. Dodać cukier, migdały, przesianą mąkę i czereśnie i dobrze wymieszać.&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Nagrzać piekarnik do 170°.&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Natłuścić foremkę (ja wyłożyłam też papierem).&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Białka ubić na sztywną pianę. 2 łyżki białek dodać do masy czekoladowej, wymieszać, po czym delikatnie dodać resztę białek delikatnie mieszając (‘okrągłymi’ ruchami, ‘podnosząc’ masę od spodu). Wlać masę do foremki i piec ok. 35 minut.&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Po wystudzeniu, możemy ciasto udekorować gęstą polewą czekoladową, na przykład taką :&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Polewa czekoladowa&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;(zmodyfikowany przepis Donny Hay – u niej bez dodatku masła)&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;150 g czekolady&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;120 ml śmietany&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;20 g miękkiego masła&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Śmietanę podgrzać i rozpuścić w niej czekoladę na delikatnym ogniu; na koniec dodać masło i mieszać do uzyskania gładkiej konsystencji. Przestudzić (ok. 10 min.) i udekorować nią ciasto.&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Ja dodatkowo posypałam jeszcze wierzch gorzkim kakao, by ‘polewa’ stała się niewidoczną dla oka, a miłą dla podniebienia czekoladową niespodzianką ;)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pominęłam czereśnie, albowiem nie stwierdzono ich obecności w promieniu 30 m od kuchni (były wiśnie z nalewki, ale jakoś nie miałam ochoty ich wrzucać. Następnym razem to zrobię). Migdałów w płatkach wrzuciłam tylko 50 g.&lt;br /&gt;Polewa to moja swobodna wariacja na temat proporcji. Z braku odpowiedniej ilości ciemnej czekolady (zostało pół tabliczki, reszta wyskoczyła na metaforycznego papierosa i nie wróciła) poratowałam się białą. Dzięki ocalałej odrobinie ciemnej czekolady polewa jest jednak ciemna. Wlałam tyle śmietanki, ile zostało w kartoniku (nie potrafię stwierdzić nic więcej ponad fakt, że było jej za dużo), a masła wrzuciłam ilość „naoczną”. W efekcie wyszła mi całkiem słodka, niestety bardzo wolno zastygająca i dość płynna masa. Nie narzekam, mnie smakuje.&lt;br /&gt;Posypałam kakaem, co w moim domu nie zostało przyjęte owacjami – tata zapytał,  czy odkurzę  ciasto na święta, a mama orzekła, że strasznie się człowiek brudzi przy jedzeniu. Mnie samej urocza posypka się podoba – nadaje ciastu aksamitności. Staje się milusie (a może nawet sweetaśne?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Kiedyś nauczę się robić ładne zdjęcia i sprzątać te nieszczęsne widelce ze stołu. Albo poderwę jakiegoś fotografa i zatrudnię sprzątaczkę. Zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ah, te brązowe coś na talerzyku było celowe. Miało być dobrze, wyszło jak zwykle.&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SeDDDtYufaI/AAAAAAAABoY/RmPy9nudIWc/s320/wybrane.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5323469228042255778" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-7508593712130408546?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/7508593712130408546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/ciasto-czekoladowo-czekoladowe-z-polewa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7508593712130408546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7508593712130408546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/ciasto-czekoladowo-czekoladowe-z-polewa.html' title='Ciasto czekoladowo-czekoladowe z polewą czekoladową'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/SeDDDtYufaI/AAAAAAAABoY/RmPy9nudIWc/s72-c/wybrane.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-186702056169317400.post-7659843505988611003</id><published>2009-04-10T23:45:00.001+02:00</published><updated>2009-04-11T20:09:49.071+02:00</updated><title type='text'>Próba ognia</title><content type='html'>&lt;p&gt;Pierwszy post&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;całkiem wesoło &lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;hoho&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://garfield.com/comics/todayscomic.html"&gt;slowo&lt;/a&gt;  &lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Sd--eaF4FoI/AAAAAAAABmg/VXHap8k33Q0/s320/funny-pictures-peeking-cat.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5323182714184537730" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/186702056169317400-7659843505988611003?l=harcekulinarne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/feeds/7659843505988611003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/proba-ognia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7659843505988611003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/186702056169317400/posts/default/7659843505988611003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://harcekulinarne.blogspot.com/2009/04/proba-ognia.html' title='Próba ognia'/><author><name>dani</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06129502401059265101</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/S1IwaUnNYOI/AAAAAAAAEK4/ZxCBaaj-ehg/S220/facjata.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OGgRndjQCZU/Sd--eaF4FoI/AAAAAAAABmg/VXHap8k33Q0/s72-c/funny-pictures-peeking-cat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
