Ciasto jest dość słodkie, ale nie grozi nam zamulenie - jest bardzo lekkie. Idealnie nadaje się na letnią porę. Zimą (cóż z tego, że mija nam połowa marca, kiedy śnieg zalega wszędzie?) smakuje równie dobrze :)
Biszkopt z malinami i bitą śmietaną
Biszkopt:
- 6 jajek
- 150 gr cukru
- 150 gr mąki pszennej
- 1 budyń waniliowy
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masa malinowa:
- 250 ml syropu malinowego
- 250 ml wody
- 2 budynie waniliowe lub malinowe
- 40 dag malin (świeżych lub mrożonych)
Syrop, wodę i budynie zagotowujemy (musimy uważać, żeby nie przegapić momentu, kiedy zacznie się wytwarzać gęsta masa budyniowa), po czym dodajemy maliny. Podgrzewamy w masie aż lekko się rozpadną (i ewentualnie rozmrożą). Tak powstałą ciepłą masę przekładamy na ostudzony biszkopt.
Warstwa śmietanowa + herbatniki:
- 750 ml śmietanki
- jak to określiła Klaudia, sztywnik (czyli ŚmietanFix lub podobne ustrojstwo) - ilość wg zaleceń producenta lub własnego uznania
- herbatniki (ilość potrzebna na pokrycie powierzchni ciasta)
- cukier puder do posypania
Teraz najgorsze: ciasto musimy zostawić na noc w lodówce (albo przynajmniej na parę godzin), żeby herbatniki zmiękły. Przed podaniem należy ciasto posypać cukrem pudrem.
Jeśli chcemy bardziej słodką wersję, możemy w trakcie ubijania dodać do śmietanki cukier puder, choć osobiście uważam, że i bez tego ciasto jest wystarczająco słodkie.

