środa, 26 sierpnia 2009

Żółtki dwa...

... sia la la

Dziś chciałam zaprezentować dwa drinki, na które przepisy znalazłam w odmętach Internetu.

 007

Jest to lekki, ożywczy drink idealny na letnie wieczory.

Tym razem dla odmiany nie podam, ile mililitrów czego mamy wlać. Odwołam się do zapodzianej gdzieś w zakamarkach mojego mózgu wiedzy matematycznej i podam proporcje. Proszę o uwagę!

1:1:1 w kolejności wódka, sok pomarańczowy i Sprite (moje ostatnie badania rynku niemieckiego (czyli mówiąc prościej picie wszystkiego, co się nawinie) wykazały, iż 7UP jest słodszy niż Sprite, rezygnuję więc z napoju z siódemką).

Wódkę, sok pomarańczowy i lód wstrząsamy w shakerze, przelewamy do szklanki typu old-fashioned (czyli niskiej z grubym dnem) i uzupełniamy Spritem (nie możemy nim wstrząsać, bo bombelki uciekną w siną dal). Pijemy! 

Kwiat pomarańczy

  • 80 ml ginu (rozważam, czy opcja 60 ml nie będzie lepsza)
  • 80 ml soku pomarańczowego
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • ok 5 ml cytryny

Wszystkie składniki oraz lód mieszamy w shakerze. Pierwotnie ten drink nie zawierał w sobie soku cytrynowego i był bardzo ostry w smaku. Jako, że my, baby, podniebienie mamy delikatne, przełamałam nim ostrość ginu (choć nadal można go polecić głównie osobom lubiącym sączyć nieco mocniejsze mieszanki)

Musicie mi uwierzyć na słowo, że na tym zdjęciu jest inny drink :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz